Zajrzało 2193 Strona Główna osób.
![]()
Księga
Księga 3 || Przyłącz się
O mnie
Zielone oczy i różowe włosy(fikcja).
Czekoladowe oczy i kasztanowe włosy(prawda).
Zimna, a z czasem ciepła.
Ciepła, a z czaem zimna.
.Zakochana.
Historia pięknej zielonokiej kunoichi. Na początku bez dusznej z czasem zmieniającej się na lepsze. Przez mężczyzne, który wydawał się być zimniejszy od niej. Ale...wszystko się zmienia...
Archiwum
2010 V.Maj
-----------------
p align="right">Linki
Rozdział trzeci gotowy! Moim zdaniem jest tylko troszeczkę dłuższy od poprzednich, ale cóż... czytajcie i oceńcie!;*
Tego czego się nie spodziewała...
[x]
Rilly
[x] 21:43:18 21/05/2010
Skakali już dobre dwie godziny.
- Daleko jeszcze?(ło…osioł ze Shreka ma tu swoją kwestię :Pdop. Autorki)
Itachi przeniósł wzrok na Sakurę, przypatrywał jej się dłuższą chwilę, po czym pokręcił głową, że tak. Zielonooka westchnęła. Myślała o swoim zachowaniu. W towarzystwie Uchihy była taka jakby inna, bardziej chciała się uśmiechać. Powstrzymywała się, czemu? Bo jest zimna, przynajmniej tak myśli. W głębi duszy jednak chciała uwolnić wszystkie uczucia jakie w niej drzemiące, szczególnie te którymi zdążyła obdarzyć Itachi’ego. Polubiła go i to jeszcze w tak, krótkim czasie, a on? Czy też ją polubił? Na pewno jest inny niż myślała on się uśmiecha i to wcale nie jest sztuczny uśmiech. Pełen ciepła i dobroci. Kunoichi po raz kolejny westchnęła i uśmiechnęła się. Nie uszło to uwadze ciemnowłosemu.
- Ty…ty się…uśmiechasz?
Zaśmiała się.
- Tak, mam dziś dzień dobroci dla łomów.- Zaśmiała się.
Na twarzy Itachi’ego pojawił się grymas, ale po chwili śmiał się razem z różowowłosą.
Na niebie było już widać gwiazdy, a oni wciąż skakali. Dziewczyna była zmęczona, chciało jej się spać. Powieki powoli zaczęły opadać, i straciła równowagę, poleciała w dół. Uchiha szybko odbił się od drzewa, zrobił salto i poleciał za Sakurą. Złapał ją w ostatniej chwili.
- Robimy postój.- Oświadczył.
Kunoichi szybko zerwała się na nogi.
- Nie ma mowy! Musimy dotrzeć do kryjówki jak naj…
Chłopak spojrzał na nią pytająco.
- Jak najszybciej chciałaś powiedzieć?
Spuściła wzrok. Wcale nie chciała tego powiedzieć, chciała spędzić jak najwięcej czasu z ciemnookim. Podszedł do niej i podniósł jej podbródek. Patrzyli sobie w oczy.
- No proszę, proszę…kogo my tu mamy Itachi z jakąś laską…
Sakura chwyciła kilka kunai i rzuciła w jak jej się wcześniej wydawało przeciwnika.
- Deidara…- Wysyczał Uchiha.- Nie denerwuj mnie, no chyba, że chcesz już wylądować na tamtym świecie.
Przed Itachim i Sakurą stał chłopak z blond włosami związanymi w kitkę, miał niebieskie oczy. Był ubrany w płaszcz Akatsuki.
- No, no koleżanka nadpobudliwa troszeczkę….
- Inteligencja się w Tobie obudziła.- Warknął Itachi.
Deidara posłał mu zabójcze spojrzenie.
- Taa… Mów za siebie. To co to za jedna?- Uśmiechnął się do Sakury, co nie uszło uwadze ciemnookiego.
- Debil….- Powiedział szeptem.- To Sakura Haruno z Wioski Liścia, chcę do nas dołączyć.
Blondyn ruszył w kierunku kunoichi z wyszczerzonymi zębami. Zielonooka nie wiedziała, czy ma atakować? Czy zignorować blondyna, dlatego rzucała groźne spojrzenia Itachi’emu bo stał jak kołek z aktywowanym Sharinga’em i nie dawał żadnych poleceń. Gdy Deidara stał na tyle blisko, że dziewczyna spokojnie mogła patrzeć mu w oczy Itachi nie wytrzymał.
- Dobra, koniec tego dobrego. Deidara, nam się śpieszy, ją już pewnie szuka Tsunade, czyli praktycznie za jakieś dwie godziny zarządzą akcję poszukiwawczą. Musimy ostrzec Lidera o szykującym się ataku, ponieważ Konoha pomyśli, że my Cię porwaliśmy.- Powiedział to zwracając się do Sakury.
Różowo włosa przytaknęła, odsunęła się od niebieskookiego i podeszła do Itachi’ego. Uśmiechnęła się do niego promiennie, co go kompletnie zdziwiło. Co najdziwniejsze ciemnooki odwzajemnił gest. Deidara aż otworzył usta z wrażenia.
- Ty…wy…się…u…uśmiechacie?
Chłopak zignorował blondyna i razem z Sakurą ruszył w kierunku gór. Minęli jezioro, biegli wzdłuż rzeki i zerkali na siebie ukradkiem. Sakura była głęboko pogrążona w swoich myślach. Najpierw zakochała się bez wzajemności w Sasuke, a teraz? Biegnie obok Itachi’ego i czuje miłe dreszcze na całym ciele. A co jeśli się zakochała? I to znów w osobie z klanu Uchiha? Nie…to niemożliwe, a jeśli…
- Jesteśmy.- Przerwał jej myśli Uchiha.
Spojrzała na niego znów ten lód w jego głosie. Po raz kolejny tego dnia westchnęła i stanęła obok Itachi’ego. Dopiero teraz zwróciła uwagę gdzie są. Stali po środku polany, dookoła otaczały ich góry, a kilka metrów przed nimi stało wielkie drzewo. Chłopak ruszył i powoli wyciągnął dłoń, położył ją na korze, wypowiedział jakieś słowa, których Sakura niedosłyszała i znaleźli się przed drewnianymi drzwiami. Ciemnooki wyciągnął rękę, delikatnie popchnął drzwi i gestem ręki zaprosił Sakurę do środka.
Notki będą się pojawiać tylko! w soboty, albo piątki. Niestety, przepraszam:(
[x] Porzeczkowa
[ Dziękuję za komentarz
Porzeczkowa ]
[x] 12:36:09 7/07/2010
Ach te ich ukradkowe spojrzenia xD Czekam na kolejny rozdział ;*
ip-94-42-34-29.multimo.pl | brak www IP: 94.42.34.29